Medytacja Łk 4,31-37

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jest szabat, dzień wolny od pracy. Jezus jest w synagodze w Kafarnaum. Naucza ludzi, którzy przyszli Go słuchać. Nagle rozlega się krzyk pewnego człowieka, który zarzuca Jezusowi, że przyszedł ich zgubić. Jezus rozpoznaje demona i rozkazuje mu wyjść z tego człowieka. Zobacz zdumienie ludzi widzących ten cud. Pozwól sobie na bycie podczas tego zdarzenia w synagodze.

Prośba o owoc medytacji: Jezu, przemieniaj moje serce

1.Jego nauka budziła zdziwienie, gdyż Jego słowo było pełne mocy. Co to dla Ciebie znaczy?

2. Spotkanie ze Słowem Jezusa jest przemieniające. Jezus mówi z serca, o prawie serca. Odbiorcą więc może być tylko ludzkie serce. Nikt po spotkaniu z Nim nie pozostaje taki sam. Tak jak w rozważanym fragmencie Ewangelii: opętany człowiek po spotkaniu Jezusa zostaje uwolniony od demona, staje się wolny. Jakie Twoje przestrzenie (jakie słabości, nieuporządkowane uczucia, uzależnienia) potrzebują uwolnienia? W jaki sposób te zniewolone jeszcze obszary mogą prowadzić Cię / uzdalniać do czynienia większego Dobra?

3. Człowiek opętany nazywa Jezusa Świętym Boga, czyli wierzy w istnienie Boga. Sama więc wiara, czynienie zewnętrznych gestów religijnych (choć to też jest ważne!) albo ich nie czynienie nie świadczy jeszcze o tym, że jest się lub nie jest się uczniem Jezusa. Chodzi o głęboką relację z Nim, bo to ona jest przemieniająca i dająca siłę do czynienia Dobra na większą chwałę Bożą. Rozważ w jaki sposób to zmienia Twój sposób postrzegania siebie i innych?

4. Słowo, które przemienia Twoje serce. Jakie Słowo dzisiaj dokonuje w Tobie takiego cudu? Popatrz na Jezusa, może On Ci podpowie.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

0 odpowiedzi

Dodaj komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *