Mk 8,14-21

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jezus wraz z uczniami jest w łodzi na jeziorze.

Prośba o owoc medytacji: o umiejętność korzystania z dobrych doświadczeń (z pamięci) i pragnienie szukania i znajdowania dobra w moim życiu

1. … strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda.

Jezus przestrzega uczniów przed kwasem faryzeuszów i Heroda,czyli brakiem wiary, zatwardziałością serca, trzymaniem się ściśle litery prawa, po czym przypomina im historię rozmnożenia chleba. Raczej to nie przypadek, że kwas jest zestawiony z chlebem, do którego produkcji potrzebny jest (a przynajmniej kiedyś był) zakwas. Może niewiele trzeba, by zaczyn potrzebny do wyrobu chleba, czyli czegoś życiodajnego stał się kwasem.

Od ciebie zależy, jak zadbasz o zaczyn, który masz w sobie, jakie warunki mu stworzysz do rozwoju i jaki chleb z niego powstanie. Ty decydujesz jak dbasz o swoją wiarę, jak pogłębiasz relację z Bogiem, jaką przestrzeń i czas dajesz na spotkanie z Nim. Może czas rozpoczynającego się jutro Wielkiego Postu będzie dla ciebie czasem budowania coraz bliższej relacji z Bogiem (co konkretnie zrobisz?), która będzie przemieniać twoje myślenie, twojeschematy zachowania, ścieżki emocjonalne, po prostu całego ciebie

2. Dlaczego rozmawiacie o tym, że nie macie chleba? (…) Czy nie pamiętacie już…

Uczniowie martwią się, narzekają, że zabrali ze sobą tylko jeden bochenek chleba, że może im zabraknąć. Ich skupienie się na braku jest tak duże, że przestają słyszeć Jezusa, który widzi ich niepokój i zadaje pytanie: jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie ? Przecież mają doświadczenie, że pięć chlebów łamanych przez Jezusa wystarczyło dla pięciu tysięcy osób! Troska o brak uniemożliwia uczniom nie tylko trwanie w chwili obecnej, czerpanie radości z tej chwili i z tego co jest, ale nawet powrót pamięci do dobrych wcześniejszych przeżyć. Brak zaczyna zajmować całą ich uwagę. Czy czasem nie staje się ich bożkiem, skoro nie słyszą Jezusa będącego z nimi w łodzi? Czy i nam niejest łatwiej widzieć to czego nie ma i nie widzieć tego co jest,czuć się nieszczęśliwym z powodu braku niż szczęśliwym z powodu, tego co mamy, wytknąć komuś czego mi nie daje niż podziękować za to co daje? Jak siebie odnajdujesz w tej scenie?Czy nie pamiętasz już …?


3.
… ile zebraliście koszów pełnych ułomw?

Czyli dowodów potwierdzających rozmnożenie chleba, czyli miłości Jezusa, Jego troski o głodnego człowieka.

Pozwól, by twoje oczy widziały, uczy słyszały i serce czuło. W takiej postawie sjrz na swoje życie: jak Bóg dba o ciebie w twojej codzienności poprzez ludzi, których stawia na twojej drodze, sytuacje, otoczenie i przyrodę. Jak odczuwasz Jego miłość? Jakie to ma dla ciebie znaczenie?

Podziękuj Bogu za to co masz, co dostajesz.

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albosługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mk 7,1-13

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: zobacz mycie rąk

Prośba o owoc medytacji: o czystość moich intencji w mojej codzienności

 

  1. Czysta intencja

W rytuale obmywania rąk przed posiłkiem chodziło w dużej mierze o kwestię świętości a mniej o higienę. Zewnętrzna postawa miała świadczyć o głębi wiary. Jezus pokazuje jednak, że gesty, postawy religijne mogą być bardzo oddalone od tego, co dzieje się wewnątrz człowieka, co dzieje się w jego sercu. To co zewnętrzne powinno być owocem tego, co jest w środku. Powinno wypływać z pragnienia bycia w relacji miłości z Jezusem, z drugim człowiekiem. Spójrz, być może już po raz kolejny, na swoje wewnętrzne motywacje: dlaczego coś robisz lub nie robisz, dlaczego coś mówisz lub nie mówisz, dlaczego coś piszesz lub nie piszesz, dlaczego się modlisz lub nie modlisz…

 

  1. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają…

Faryzeusze przejęli i postępują, przestrzegają zwyczajów, schematów nauczonych od swoich przodków. Prawdopodobnie mogą to robić bezmyślnie, automatycznie, wierząc, że postępują właściwie. Każdy z nas ma jakieś schematy, przekonania, wzorce postępowania, które zostały wypracowane jeszcze w dzieciństwie czy w młodszym wieku. Prawdopodobnie były one kiedyś nam potrzebne i mogły pomagać nam w życiu, ale czy dzisiaj nadal ich potrzebujemy? Jaką rolę one pełnią dzisiaj?

 

  1. Korban

Korban oznacza ślubowanie przeznaczenia danej rzeczy dla Boga, wskutek czego rzecz ta nie mogła już być przedmiotem normalnego użytku (por. Nowy Testament dla moderatorów, Vocatio, Warszawa, 2010r, str. 103). Jeśli syn chciał przeznaczyć swój majątek jako korban na świątynię, tak że nie pozostawały mu już żadne środki, by wesprzeć starszych rodziców, stawał się zwolniony od tego zobowiązania. To było przewrotne działanie, by uchylić się od odpowiedzialności, by uciec od trudności związanych z codziennością, czyli prościej mówiąc był to wybór mniejszego dobra, wybór czegoś wygodniejszego. Co jest Twoim „korban”?

 

4.Łaska codzienności.

Bóg przychodzi w zwyczajności twojego życia i daje Ci łaskę codzienności. Zauważ ją konkretnie – czym jest ta łaska, bo jest ona konkretnym darem, za który możesz podziękować Bogu w modlitwie (np. podczas ignacjańskiego rachunku sumienia).

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54). 

Łk 2,22-40

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Maryja z Józefem i małym Jezusem przychodzą do Jerozolimy, do świątyni, aby poświęcić swoje dziecko Bogu. W świątyni jest Symeon i prorokini Anna. Symeon bierze na ręce Jezusa i mówi: moje oczy ujrzały Twoje zbawienie.

Prośba o owoc medytacji: abym pragnął szukać i znajdować Boga w sobie, biskich i mojej codzienności

 

  1. Ofiarowanie

Maryja z Józefem zachowują przepisy Prawa, wg którego na matce spoczywał obowiązek ofiarowania pierworodnego syna Bogu w świątyni i złożeniu należnej ofiary (na podstawie: ks. Stanisław Ormanty TChr, Żywe jest bowiem słowo, Boże, skuteczne … Komentarze biblijne do czytań na rok „b” część I, s. 142-155): baranka lub pary synogarlic, jeśli rodzice byli ubodzy. Był to symboliczny gest poświęcenia Bogu, tego co jest dla rodziców najcenniejsze i najpiękniejsze, jest to gest wierności wobec Boga. Maryja wypełnia ten obwiązek, wraz z Józefem dopełniają więc tego, co nakazuje obowiązujące prawo. Wydaje się, że Rodzice Jezusa mają świadomość, że Bóg ma szczególny plan wobec Ich dziecka, który być może jest im trudno przyjąć i zrozumieć.

a) Zastanów się, jak Ty wsłuchujesz się w potrzeby i pragnienia swojego dziecka, najbliższych i swoje własne, przez które może mówić Bóg. Jaką dajesz wolność dziecku i innym na realizowanie ich planów? Jak pomagasz najbliższym rozeznawać decyzje życiowe, czyli szukać i znajdować większe dobro? I w końcu jak sam rozeznajesz swoją drogę dopełni życia w Bogu?

b) Słowo ofiarować m.in. znaczy poświęcić, dać w prezencie. Możemy ofiarowywać swoje modlitwy, wyrzeczenia, możemy też w swojej codzienności ofiarować komuś pomoc, uśmiech, dobre słowo, swój czas…

Co i komu dzisiaj ofiarowałeś lub ofiarujesz?

 

  1. Cierpliwość

Symeon miał w sobie żywe pragnienie oczekiwania obiecanego Mesjasza. Duch święty objawił Mu, że nie umrze, dopóki nie zobaczy Syna Bożego. Symeon cierpliwie czekał wiele lat i doczekał się spełnienia obietnicy. Rozpoznał Jezusa w Dziecku przyniesionym przez Maryję i Józefa. Jest On dla nas wzorem cierpliwości.

Myślę, że często może brakować nam cierpliwość w naszej codzienności. Chcielibyśmy szybko coś mieć, szybko coś komuś opowiedzieć, szybko widzieć owoce modlitwy. Mamy prawo tak chcieć, ale mamy też uczyć się cierpliwości i elastyczności, że nie wszystko musi być teraz i tak jak my chcemy.

Jaka jest twoja cierpliwość do siebie, innych, Boga?

 

  1. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie

Te słowa wypowiedział Symeon, po tym jak rozpoznał Mesjasza w małym Dzieciątku przyniesionym przez Maryję i Józefa.

W każdym człowieku mieszka Bóg, bo każdy jest przez Niego stworzony. Również więc w Tobie jest Bóg. On Ciebie znał, zanim zostałeś poczęty. Spójrz na siebie w ten sposób i zastanów się jak to zmienia twoje myślenie o sobie samym?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

 

Łk 10,1-9

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jezus jest wśród uczniów. Spróbuj zobaczyć i usłyszeć jakich porad udziela Jezus uczniom przed posłaniem Ich do głoszenia Słowa Bożego. Może Ty też jesteś w tej grupie…

Prośba o owoc medytacji: o coraz większe zaufanie Jezusowi

 

  1. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki.

Kolejny raz słyszymy od Jezusa zachętę do drogi: Idźcie! Drugie zdanie dla nas może mieć dość groźny wydźwięk i kojarzyć się z wysłaniem nas na zagładę. Jest to jednak bardzo ludzkie spojrzenie, bo Bóg jako kochający Ojciec z pewnością tego nie chce. Zastanówmy się więc kogo lub co mogą symbolizować wilki, przy założeniu, że owcami są ci, którzy chcą być blisko Jezusa. Być może wilki są symbolem czegoś niebezpiecznego, nieprzyjaznego, trudnego nam i być może Jezus daje nam wskazówkę, żebyśmy nie unikali takich spotkań, które jako takie nam się jawią. Może mamy podejmować trud rozmowy z osobami, które myślą inaczej niż my, których wiara jest inna niż nasza, których życie jest zupełnie odmienne od naszego. Może mamy się z nimi spotykać, by naszą postawą świadczyć o Chrystusie, czyli przyjąć tych ludzi takimi jacy są.

Jak przyjmujesz ludzi, z którymi łączą cię trudne relacje?

 

  1. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

Nie nosić z sobą trzosa, sandałów, torby oznacza nie przywiązywać się do tego wszystkiego, co daje mi poczucie bezpieczeństwa, np. pieniędzy, mieszkania, samochodu, swoich przekonać, schematów działania i różnych innych rzeczy, bez których zaczynasz czuć niepewność. Nie pozdrawiać nikogo może zaś oznaczać nie przywiązywać się emocjonalnie do ludzi, bo pozdrowienie jest początkiem tworzenia relacji, tworzenia więzi. Oczywiście nie chodzi to, że nie możemy posiadać tych wszystkich rzeczy, ani więzi emocjonalnych, ale żeby od nich nie uzależniać swojego być czy nie być. Czyli żeby te wszystkie przywiązania nie stawały się moim bożkiem, nie stawały się moimi życiowymi ograniczeniami, ale żebym pamiętał, że wszystko co mam ma prowadzić mnie do większego dobra.   Wtedy bowiem zaczynam coraz bardziej uczyć się ufności Bogu, tego, że On da mi wszystko, co jest mi potrzebne i abym przeżył kolejny dzień.

Jakie są twoje przywiązania, jakie miejsce zajmują one w twoim życiu? Jak budujesz swoją ufność Bogu?

 

  1. Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi.

Jezus zaprasza ciebie, abyś niósł pokój tam, gdzie jesteś, wśród najbliższych, abyś szukał tego, co łączy ciebie z innymi.

Co wnosisz w swoje relacje, co dajesz swoim najbliższym?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

 

Mk 2,23-28

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jezus idzie wraz z uczniami polną drogą. Może razem rozmawiają. Uczniowie podczas tej drogi zrywają kłosy zbóż.

Prośba o owoc medytacji: o pragnienie poznania Jezusa

 

  1. Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.

Wydaje się, że czasem o tym zapominamy, że to co otrzymaliśmy od Boga jest pomocą dla nas, a my często w naszym wzrastaniu traktujemy to jako ciężar i kajdany, które sami sobie nakładamy. Dzieje się to wówczas, kiedy wiarę traktujemy jak literę Prawa, czyli bardzo przepisowo, ściśle, restrykcyjnie, kiedy przestrzeganie wszelkich przykazań staje się wartością prawie nadrzędną. Podejście do ewangelicznego szabatu zmienia się, kiedy wiara zaczyna być oparta na relacji z Bogiem. Nie znaczy to oczywiście, że przepisy, rytuały, przykazania są wówczas pomijane, ale jest to wówczas wiara oparta bardziej na zaufaniu, miłosierdziu, zrozumieniu. Kiedy zgrzeszę, ufam, że Bóg mnie nadal kocha i wiem, że pomoże mi powstać.

Jaka jest moja wiara? Do której wiary jest mi bliżej: tej sztywnej, zasadniczej, bez wyjątków czy tej opartej za zaufaniu, delikatności, bliskości, miłosierdziu? Co ożywia moją wiarę, a co osłabia? W jaką stronę na drodze swojej wiary chcę podążać?

 

  1. Czy nigdy …

Jezus upomina faryzeuszy, którzy wypominają Jemu, że Jego uczniowie łamią przepisy, dopuszczają się niedozwolonego czynu: zrywają w szabat kłosy! Jezus pokazuje im, że oni też nie zawsze postępują poprawnie.

Tak jakoś jest w życiu, że im bardziej stajemy się surowi i restrykcyjni dla siebie tym bardziej też tacy jesteśmy dla innych. Nie znaczy to, że nie popełnimy błędu, grzechu, ale w bardzo surowy sposób patrzymy się na siebie i nawet po sakramencie Spowiedzi długi czas towarzyszy nam poczucie winy. Podobnie wówczas podchodzimy do bliskich. Wymagamy od nich niemalże idealnej postawy, czyli w rzeczywistości tego, czego od nich my oczekujemy. Jezus dzisiaj mówi do każdego z nas: kieruj się w swoim życiu miłością, większym dobrem, czyli tym co bardziej ciebie przybliża do Boga.

Spójrzmy na siebie, zanim kogoś ocenimy, przypniemy jakąś łatkę, zanim powiemy raniące słowo. Może tą pierwszą osobą, której potrzebna jest zmiana i upomnienie jestem ja sam? Może to upomnienie brzmi: bądź dla siebie bardziej dobry i łagodny? Pomyśl, jaką jedna konkretną rzecz możesz w sobie zmienić, by właśnie stawać się coraz bardziej dobrym i łagodnym dla siebie i innych, by stawać się coraz bardziej podobnym do Jezusa?

 

  1. Szabat

Szabat to dzień odpoczynku, zatrzymania się, dzień bez pracy, dzień poświęcony Bogu, naszym relacjom z najbliższymi.

Jaki jest mój szabat?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mk 1,21-28

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: W szabat Jezus wraz z uczniami przyszedł do Kafarnaum, kilkutysięcznej osady leżącej nad Jeziorem Galilejskim w pobliżu ujścia Jordanu. W mieście stacjonował garnizon wojskowy, był urząd celny i była też synagoga, do której wszedł Jezus i zaczął nauczać ludzi, którzy tam byli obecni. Był też tam opętany człowiek. Jezus dokonuje więc egzorcyzmu i wyrzuca z niego złego ducha. Obecni ludzie dziwią się temu co widzą i słyszą. Bądź obecny w tej scenie.

 

Prośba o owoc medytacji: abym zauważał i doświadczał mocy działania Jezusa we mnie i w moim życiu

 

  1. Moja wiara

Św. Marek opisuje uzdrowienia i cuda, które dla odbiorców Jego Ewangelii są oznaką, Boskiego działania, mocy Boga, co w konsekwencji pozwala im mówiąc dzisiejszym językiem pogłębiać wiarę i wierzyć w Jezusa Chrystusa – jedynego Pana.

Co tobie pozwala wzmacniać wiarę w Niego?

 

  1. … uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę… Była to nauka z mocą.

Jezus nauczał jak ten, który ma władzę, czyli jak autorytet, a Jego nauka była z mocą. Jeśli słowa mają moc to oznacza, że nie są dla nas obojętne, coś w nas powodują, pobudzają do zastanowienia się, może jakiejś zmiany w sposobie myślenia, działania. Ważne jest więc dla nas, abyśmy słuchali, czytali Słowo Boże, wsłuchiwali się na modlitwie, co mówi do mnie Jezus, bo Jego słowo będzie we mnie pracować i mnie przemieniać.

Zauważ, które usłyszane dzisiaj słowo Jezusa ma dla ciebie moc, co ono ci uświadamia?

Siła, moc słów jest ogromna. Wiele razy pewnie miałeś doświadczenia bycia zranionym przez słowa innych ludzi lubbycia pocieszonym dobrym słowem. Warto abyśmy byli uważni na to, co i jak mówimy, abyśmy zawsze brali pod uwagę dobro drugiej osoby.

Jakich ty używasz słów rozmawiając z innymi? Czym się kierujesz w tych rozmowach?

 

  1. …duch nieczysty zaczął nim miotać…

Szatan krzyczy, jest głośny, spektakularny, widowiskowy. Relacja z nim jest burzliwa, daje niepokój, lęk. Bóg przychodzi zazwyczaj ciszej, do głębi twojego serca, robi to bez krzyku, nie potrzebuje rozgłosu. Chce, abyś Go zauważył i przyjął w swojej wolności, bez przemocy. Bogu zależy bowiem na relacji miłości z tobą. Jej efektem ma być większe dobro.

Poszukaj i znajdź Bożą obecność w swojej codzienności, relacjach, we wszystkich rzeczach, których doświadczasz, również w tych bardzo prostych, jak: chodzenie, patrzenie, rozmowa, smakowanie. Wystarczy, że uwrażliwisz wszystkie swoje zmysły.

 

  1. A wszyscy się zdumieli…

Co ciebie zdumiewa, zaskakuje w twojej codzienności? Czy pozwalasz sobie na bycie zaskoczonym, czy coś cię blokuje przed tym? Jak ty zaskakujesz najbliższych, jak ty zaskakujesz Boga?

Czy i co zaskoczyło ciebie dzisiaj, może podczas tej modlitwy?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 1,43-51

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

 

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Wyobraź sobie drzewo figowe, pod którym stoi Natanael, który być może czyta Słowo Pańskie i myśli, że jest niewidoczny. Niedaleko zaś jest Jezus, który patrzy i widzi Natanaela.

Prośba o owoc medytacji: obym umiał usłyszeć Boga, siebie, innych

 

  1. Pójdź za mną…; Chodź i zobacz…

Jezus spotyka na swojej drodze Filipa i mówi do niego: Pójdź za mną. Filip idzie i spotyka Natanaela, który powątpiewa w dobroć Jezusa. Słyszy słowa Filipa: Chodź i zobacz, i podobnie jak Filip rusza w drogę. Obaj idą na spotkanie z Jezusem. Dość wyraźnie wybrzmiewa w tym fragmencie zaproszenie do bycia w drodze. Jezus zaprasza do drogi, nie do pozostania w miejscu. Bycie w drodze dotyczyć może całego naszego życia ziemskiego jako etapu do życia po śmierci. Może też ono odnosić się do różnych naszych przestrzeni w tym życiu: relacji, pracy, sfery duchowej, emocjonalnej, celów, które sobie stawiamy. Wydaje się, że bycie w drodze może być synonimem naszego rozwoju i w związku z tym może być związane z podejmowaniem decyzji. Bycie w drodze jest ważniejsze niż dotarcie do celu. Ważne jest abyśmy wiedzieli ku czemu, ku komu idziemy, ku jakiemu dobru większemu zmierzamy. Zarówno Filip jak i Natanael taką decyzję podjęli. Każdy z nich po zaproszeniu do drogi, ruszył w nią.

Jaka jest twoja droga? Ku czemu i ku komu zmierzasz? Do jakiej drogi w twojej codzienności zaprasza ciebie Jezus? Jak odpowiadasz na to zaproszenie?

 

  1. Słuchanie

Filip i Natanael usłyszeli zaproszenie Jezusa. Niezwykle ważne jest usłyszeć drugiego człowieka, usłyszeć Boga. Na czas słuchania potrzebne jest moje milczenie, zarówno to wewnętrzne jak i zewnętrzne. Słuchać prawdziwie możesz tylko wtedy, kiedy nie będziesz trzymać się swojego punktu widzenia, kiedy pozwolisz sobie na poznanie innego postrzegania rzeczywistości niż ten, który ty masz. Usłyszenie innych, Boga daje ci możliwość szerszego rozeznawania swojej drogi do pełni życia w Bogu.

Jak słyszysz siebie? Jak słuchasz innych i w tym również Boga?

 

  1. Skąd mnie znasz? … Widziałem cię, zanim …

Jezus widział Natanaela zanim zawołał go Filip, kiedy stał pod figowcem i nie spodziewał się, że ktoś może go widzieć. Natanael był zaskoczony, zdumiony, że Jezus go znał dużo wcześniej przed opisywanym spotkaniem.

Co w Tobie powoduje świadomość, że Jezus zna ciebie od samego początku twojego istnienia i dobrze wie, co myślisz, czujesz, co dzieje się w głębi ciebie, i że w każdym miejscu i czasie jesteś dla Niego widoczny, i ważny?

 

  1. Powołanie.

Jezus powołuje Filipa i Natanaela na swoich uczniów. Słowo powołanie może powodować w nas pewne zmieszanie, niepokój, pytania: co jest moim powołaniem, czy to jest zgodne z wolą Bożą? Zasadniczo możemy rozróżnić dwa rodzaje powołań: większe: do życia w małżeństwie, kapłaństwa, życia zakonnego, życia w samotności … i mniejsze, równie ważne, które dotyczą naszej codzienności, pracy, życia w tym miejscu, w którym jesteśmy. Być kimś z powołania to robić coś z pasją, zgodnie ze swoimi pragnieniami i mając na względzie większa chwałę Bożą. To nie znaczy, że nie będziemy przeżywać trudności, że nie będzie chwil zwątpienia i zniechęcenia, ale nie przeszkodzą nam one czuć się szczęśliwymi w tym co robimy. Pamiętaj, że Nawet jeśli się pomylisz, zawsze możesz podnieść głowę i zacząć od nowa, ponieważ nikt nie ma prawa ukraść ci nadziei. (por. Papież Franciszek, Christus Vivit pkt. 142)

Odkryj swoje pragnienia… odkryj swoje codzienne powołania w relacjach, w domu, pracy…

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

Łk 2,22-35

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Maryja z małym Jezusem i Józefem przychodzą do Świątyni. Zgodnien z Prawem mają ofiarować pierworodnego syna Bogu. Tam czeka na Nich Symeon, któremu Duch Święty obiecał, że nie umrze dopóki nie zobaczy Mesjasza.

Prośba o owoc medytacji: o zaufanie Bogu i doświadczenie Jego miłości

 

1. Święta Rodzina.

Święta Rodzina od samego początku spotyka się z różnymi trudnościami: zwiastowanie jest dużym zaskoczeniem, trudnym dla Maryi i Józefa – Jej męża, który dowiaduje się, że Jego małżonka jest w ciąży i nie On jest ojcem dziecka; moment porodu – nie mogą znaleźć miejsca, w którym Maryja mogłaby urodzić dziecko; muszą uciekać do innego kraju, by chronić życie dziecka. Jest wiele innych jeszcze trudnych momentów aż do śmierci Jezusa na krzyżu włącznie, z ludzkiego punktu widzenia ogromnej tragedii w życiu każdego rodzica. Zapewne Święta Rodzina przeżywała też radosne wydarzenia i doświadczała przyjemnego czasu. Maryja z Józefem wszystkie te trudne chwile i przyjemne, całą swoją codzienność przeżywają z Bogiem, ufając Mu całkowicie. Na tym polega Ich świętość. Przyjrzyj się jak Bóg  Ich prowadził w Ich codzienności.

 

2. Symeon

To człowiek prawy i sprawiedliwy. Duch Święty obiecał Mu, że nie umrze dopóki nie zobaczy Mesjasza. Symeon doczekuje się spełnienia obietnicy. Rozpoznaje Jezusa w dziecku przyniesionym przez Maryję i Józefa. Nie musiało to być łatwe, Jezus zapewne wyglądał podobnie do innych dzieci. Zauważ cierpliwość Symeona w czekaniu na Mesjasza i głęboką wiarę, i uważność, które pozwoliły Mu rozpoznać Jezusa.

 

3.Mijający rok …

Zapraszam do refleksji nad kończącym się 2020 rokiem:

a.Przypomnij sobie dobre momenty w minionym roku, dobre relacje, wszelkie dobro, którego doświadczyłeś. W tym wszystkich był obecny Bóg. On to całe dobro dał tobie, bo ciebie kocha. Podziękuj za to wszystko Bogu.

b.Przypomnij sobie trudne zdarzenia, trudne relacje. Spójrz na nie z dzisiejszej perspektywy: jak je przeżywałeś, co dobrego powstało z nich, czego się nauczyłeś. W tych trudnych momentach Bóg był z tobą. Podziękuj za nie Bogu.

c.Spójrz na cały rok: jak Bóg prowadził ciebie przez ten rok? Jak ty dbałeś o przeżywanie swojej codzienności z Nim i o samą relację z Nim? Jaka była twoja uważność na odnajdywanie Boga w drugim człowieku, w sobie samym?

d.Zastanów się jaką jedną rzecz chcesz poprawić w przeżywaniu swojej codzienności, w sobie, by bardziej żyć Pełnią Życia w Bogu.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Łk 1,46-56

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Maryja po długiej drodze prowadzącej przez góry, przybywa do swojej krewnej Elżbiety. Może być bardzo zmęczona. Wita się z Elżbietą i rozmawiają. Słowa z dzisiejszej Ewangelii wypływają z dialogu Maryi z Elżbietą. Możesz towarzyszyć Im w spotkaniu.

Prośba o owoc medytacji: o głęboką radość ze spotkania z Bogiem

 

  1. Uwielbienie i dziękczynienie.

Słowa Maryi z dzisiejszej Ewangelii nazywane są Pieśnią dziękczynną. Maryja uwielbia Boga za Jego działanie w całym Jej życiu, w całej historii Jej życia i Jej przodków. Można powiedzieć, że z pokorą i ufnością przyjmuje i integruje wszystko, czego doświadczyła w życiu, wszystkie trudne momenty i wszystkie radosne, bo w każdym kawałku swojej historii potrafiła zauważyć działanie Boga. Dzięki temu mogła czuć się zaopiekowana przez Boga, czyli kochana przez Niego.

Biorąc przykład z Maryi spójrz na swoje życie i zobacz jak Bóg Ciebie prowadził i prowadzi nadal. Jakie wielkie rzeczy tobie uczynił Wszechmocny? Za co Ty dzisiaj możesz wielbić Boga i dziękować Mu?

 

  1. … odtąd bowiem błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia

Zatrzymaj się najpierw nad słowem BŁOGOSŁAWIĆ. Błogosławić komuś oznacza życzyć dobrze, mówić, czynić dobrze i ufać Bogu, że moje życzenia staną się udziałem tego, do kogo się z nimi zwracam. W Biblijnym znaczeniu błogosławieństwo od Boga oznacza pomyślność, życie w pokoju i zdrowiu, czyli rozwój w wymiarze materialnym i duchowym.

Maryja jest więc świadoma, że jest stworzona do szczęśliwego życia, do radości życia w Bogu. Nie ucieka od tego, nie zaprzecza, sama mówi o tym w swoim Magnificat (uwielbieniu).  Świadczy to o Jej pokornej postawie, czyli życiu w prawdzie: przyjmuje, że są trudne przestrzenie w życiu i te, które dają radość.

Jak przeżywasz swoje życie? Jak przyjmujesz i rozumiesz błogosławieństwo Boga dla ciebie?

 

3. Magnificat.

Zapraszam cię, abyś powiedział swój Magnificat, tak jak potrafisz …

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

 

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

Mt 21, 28-32

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz ojca i dwóch synów w mieszkaniu. Ojciec mówi do swoich synów aby poszli popracować w jego winnicy. Jeden syn, odpowiada twierdząco na prośbę ojca, a drugi odmawia. Po czym robią dokładnie odwrotnie do udzielonych odpowiedzi.

Prośba o owoc medytacji: o doświadczenie, że jestem kochanym synem/ kochaną córką Boga

 

  1. Moja postawa.

Dzisiejsza Ewangelia mówi o posłuszeństwie Bogu Ojcu. Obaj synowie symbolizują uczniów Jezua, którym ogłasza On wolę Boga. Celnicy, nierządnice, czyli grzesznicy uchodzący za oddalonych od Boga początkowo buntowali się, póżniej jednak wypełniali wolę Boga. Przywódcy narodu izraelskiego uważani byli za tych, którzy są najbliżej Boga, znają przykazania i Święte Pisma, jednak swoim działaniem nie potwierdzali tego, odrzucali wolę Boga. Wolą Boga jest nie tylko akceptacja Ewangelii, ale dostosowanie jej do życia: cierpliwe wypełnianie swoich obowiązków, wierność modlitwie, szukanie większego dobra w swojej codzienności i relacjach, w których jesteśmy. Ten fragment wyraźnie pokazuje nam, że Bóg nie jest obecny tylko w myślach, teoriach, ale przede wszystkim w realnych faktach. Zatem miłość powinno się zakładać więcej na czynach niż na słowach (św. Ignacy Loyola).

Kim Ty jesteś w medytowanej scenie? którym synem jesteś? W jakich sytuacjach, relacjach jesteś bardziej podobny do pierwszego syna a w jakich do drugiego? Dlaczego?

 

  1. Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy.

Takie słowa Bóg kieruje dzisiaj do ciebie. W jaki sposób je przyjmiesz może zależeć od tego jaki obraz Boga nosisz w sobie: czy jest to sędzia, który grozi karą, czy jest to złodziej, który chce odebrać twoje plany, czy jest to Mikołaj, który ma spełniać twoje zachcianki, czy księgowy, który skrupulatnie zapisuje wszystko co robisz, czy jest to Miłosierny Ojciec, który kocha swoje dzieci i pragnie dla nich dobra i szczęścia, który wyciąga do ciebie rękę i każdego dnia nowo rodzi się w tobie. Dalej idąc zauważ, że od tego obrazu zależy twoje postrzeganie swojego życia, tego do czego zaprasza ciebie Bóg. Religijność, rytuały, płaszczyk pobożnościowy, którymi czasem możemy przykrywać swoje prawdziwe motywacje też zależą od tego obrazu Boga Ojca.

Jaki obraz Boga nosisz w sobie? Może dzisiaj potrzebujesz go zweryfikować… by doświadczyć, że prawdziwie jesteś jego ukochanym synem, ukochaną córką.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).