J 10,22-30

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jerozolima podczas żydowskiego święta Chanuka. Jest okres zimowy. W tym czasie jest tam Jezus. Chodzi po świątyni i rozmawia z Żydami.

Prośba o owoc medytacji: pragnienie bliskości z Jezusem

 

  1. Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!

Żydzi zarzucają Jezusowi, że trzyma ich w niepewności, potrzebują kolejnego potwierdzenia od Jezusa, że On jest ich wyczekiwanym Mesjaszem. Jezus im odpowiada: Powiedziałem Wam, a nie wierzycie. Wydaje się, że zarówno niepewność Żydów jak też ich wiara są niezależne od potwierdzeń, znaków Jezusa. Być może wiara nie wyklucza niepewności, ona też ma prawo się pojawiać. Ważne jest tylko co ja z nią zrobię, czym bardziej zajmę się w swoim życiu: niepewnością czy wiarą? Wiara jest aktem woli, świadomym wyborem człowieka (por. KKK 142-185). Im bardziej zaczynam kogoś poznawać, tym bardziej zaczynam ufać, wierzyć i czuć się bezpiecznie w obecności drugiej osoby. Każde spotkanie, nawet trudne buduje bliskość i każde spotkanie zaczyna się od spotkania się spojrzeń dwóch osób. Tak samo dotyczy to naszej relacji z Bogiem.

Jak dbasz o relację z Bogiem? Jak się z Nim spotykasz? Jak spotyka się twoje spojrzenie ze spojrzeniem Boga?

 

  1. Moje owce są mi posłuszne. Ja je znam, a one podążają za mną.

Jezus zna swoje owce, zna ciebie i mnie. Poznawanie kogoś odbywa się między innymi przez słuchanie. Czyli kolejnym ważnym czynnikiem spotkania oprócz spojrzenia jest słuchanie. Jezus słucha ciebie: tego co mówisz, tego co czujesz, przeżywasz. Słucha tego, czego może werbalnie nie wypowiadasz, ale komunikujesz swoim zachowaniem. To bardzo intymna relacja. W Grecko-Polskim Nowym Testamencie to zdanie brzmi: Owce moje głosu mego słuchają. Również więc relacja owiec z Jezusem opiera się na słuchaniu. Relacja z Nim jest zatem oparta na słuchaniu, które rodzi wzajemne zaufanie, nie na lęku przed karą, że czegoś nie zrobiłem, że jestem niewystarczająco dobry. To relacja miłości, przyjęcia, akceptacji i stanowczości.

Jezus zna ciebie, słucha i słyszy ciebie. Co te słowa w tobie powodują, jakie rodzą uczucia, myśli? Jak ty słuchasz Jezusa?

 

  1. Ja daję im życie wieczne i nigdy nie zginą, ani nikt nie wyrwie ich z mojej ręki.

Jezus daje nam życie wieczne, z wcześniejszej perykopy dodatkowo wiemy, że życie w obfitości. Jesteśmy więc zaproszeni do ucztowania, do przeżywania radości i doświadczania pełni życia, które możemy doświadczać tylko teraz, w tym momencie. Martwienie się o jutro, czy myślenie o przeszłości pozbawia nas możliwości bycia tu i teraz. Tylko teraz jest chwilą, której możesz smakować. Jabłko zjedzone pozostawia wspomnienie, jabłko, które zamierzasz zjeść budzi oczekiwania co do smaku. Smakować, kosztować, wąchać, dotykać możesz je tylko w momencie jedzenia. Do tego mamy tez zapewnienie Jezusa, że nikt i nic nie jest w stanie oderwać nas od Niego.

Jak te słowa rezonują w tobie? Jak przeżywasz i doświadczasz swojego życia w tu i teraz?

 

 

Medytacja: Św. Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

 

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 6,30-35

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Kafarnaum, kilkutysięczna osada nad Jeziorem Galilejskim. Mieszkańcy zajmowali się rybołówstwem, rolnictwem, handlem. Może więc widać łodzie, sieci rybackie, stoiska handlowe, a gdzieś w oddali ludzi pracujących na polu. Ludzie z Tyberiady przypływają do tej miejscowości, aby spotkać się z Jezusem.

Prośba o owoc medytacji: o otwarte oczy na znaki (dobro), które daje mi Jezus

 

  1. Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli?

Warto zadać sobie pytania: czy Jezus nie dawał znaków, że jest Synem Bożym, czy też coś w ludziach takiego się działo, że nie potrafili ich zobaczyć? i jakie było ich zaufanie do Jezusa?

Człowiek potrzebuje konkretnych znaków potwierdzających, że jest kochany, akceptowany, że ktoś się o niego troszczy. To buduje relację i zaufanie, choć tworzenie bliskiej relacji jest bardzo trudne. Mamy swoje zranienia boimy się kolejnego zranienia od bliskiego. Dystansujemy się, oddalamy tam, gdzie wydaje nam się bezpieczniej. Bliskość zawsze wiąże się z ryzykiem zranienia. Jednak oddalając się nie jesteśmy w stanie leczyć naszych ran i nie mamy możliwości w pełni korzystać z bliskości, a więc i ze znaków drugiej osoby mówiących o szeroko pojętej miłości do nas.

Zastanów się jak ty budujesz relacje, w jakiej odległości jesteś do Boga i najbliższych? Jakie znaki dostrzegasz od Boga, który jest żywy, obecny cały czas i poprzez które komunikuje się z tobą, okazuje ci swoją miłość?

 

  1. Ja jestem chlebem życia.

Jezus mówi o sobie jako Chlebie Życia, którym każdy może się nasycić. Co jest twoim pokarmem duchowym w Twojej codzienności, co cię karmi, co daje ci siłę do życia (może jakaś konkretna modlitwa, może cisza, może rozmowa, może jakaś książka albo spacer, ruch…), zwłaszcza teraz podczas trwającej już ponad rok pandemii?

 

  1. Spotkanie.

Dzisiaj Jezus spotyka się z tobą i mówi: To ja jestem chlebem życia. Kto do mnie przychodzi, nie będzie łaknął, a kto we mnie wierzy nigdy pragnąć nie będzie. Jak przyjmujesz te słowa, jak one w tobie rezonują?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 3,7-15

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

 

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

 

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Nikodem spotyka się z Jezusem w nocy. Miejscem spotkania może być ogród.

 

Prośba o owoc medytacji: o pragnienie poznawania Jezusa

 

  1. Trzeba, abyście narodzili się na nowo.

Zwrot ten tłumaczony jest dwojako: „narodzić się na nowo” albo „narodzić się z góry”. Pierwsze rozumienie podkreśla radykalną przemianę życia, wynikającą z zaufania Jezusowi, drugie zaś oznacza, że życie duchowe jest darem od Boga, nie zaś czymś na co możesz sobie zasłużyć (por. Nowy Testament dla Moderatorów, Vocatio, str. 226, przypisy).

Oba rozumienia stanowią ze sobą jedno. Przyjmuję moje życie jako dar, bo ufam Jezusowi, zaś zaufanie, wiara przemienia moje życie. Ta przemiana życia nie oznacza, że zmieniasz męża, żonę, zakon, porzucasz pracę. Dotyczy ona raczej zmiany sposobu myślenia, postrzegania świata, swoich obowiązków, swojej codzienności, drugiego człowieka i siebie samego. Ta zmiana może być bardzo mała, np. gdy mam trudność z czasem na modlitwę, to zacznę modlić się 3 minuty, jeśli zaczynam dzień od słów: i znowu muszę wstać, to może zacznę od słów: dobrze, że mogłam/mogłem się obudzić.

Czas kwarantanny związany z pandemią koronawirusa może sprzyjać weryfikacji mojego życia, moich wartości, priorytetów. Mogę doświadczać poczucia straty i bólu rodzenia się na nowo. Przekraczanie swojej strefy komfortu mogę odczuwać jako trudność, ale narodziny kończą się radością nowego życia.

Co dla ciebie, w twoim życiu jest rodzeniem się na nowo?

 

  1. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.

Duch Święty porównany jest do wiatru. W tym zdaniu możemy wyczuwać pewną niewiadomą: nie wiemy skąd wiatr przychodzi i dokąd podąża. Podobnie jest z Duchem Świętym, nie wiemy, dokąd nas prowadzi. Wiemy, że do Boga, ale jaka jest droga do Niego jest niewiadomą. Niewidoma może w nas budzić niepokój, lęk, niepewność, a to z kolei wzmaga w nas potrzebę kontroli. Kontrolować chcemy i siebie, i innych, i Boga.

Czy nie jednak ona jakimś rodzajem więzienia, do którego sami siebie wkładamy? Co daje Ci kontrola? Jak odnajdujesz wolność, do której zaprasza Bóg?

 

  1. … aby każdy kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

Bóg pragnie, abyśmy doświadczali Jego miłości i życia wiecznego teraz. Życie wieczne dla ewangelisty Jana jest wynikiem osobistej więzi z Jezusem, opartej na darze zbawienia i słuchaniu Słowa. Życie wieczne jest więc poznawaniem Boga i Jego Miłosierdzia. Papież Franciszek w Bulli „Misericordiae vultus” pisze:

<<Miłosierdzie to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie. Miłosierdzie jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotyka na drodze życia. Miłosierdzie to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu.>>

Jak te słowa rezonują w Tobie? Jak doświadczasz miłości Boga i życia wiecznego w kontekście powyższych słów?

 

  1. Bóg przecież nie posłał swojego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił.

Jezus przychodzi do ciebie, nie po to, by cię sądzić, ale by dawać ci zbawienie. Jezus przychodzi… wpuść Go i spotkaj się z Nim tak jak potrafisz.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 20,11-18

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Ogród – zobacz, jak wygląda, jakie rośliny, kwiaty, drzewa rosną. W tym ogrodzie jest grób Jezusa. Koło niego stoi Maria Magdalena i płacze.

Prośba o owoc medytacji: o otwartość na spotkanie z Jezusem

 

1.Kogo szukasz?

Maria Magdalena płacze, bo w grobie nie ma Jezusa, Jej Mistrza. Ten płacz może wyrażać Jej ból, cierpienie, tęsknotę. Nie wie, gdzie może odnaleźć Jezusa. A On jest przy Niej, mówi do Niej. Ona jednak Go nie rozpoznaje. Może Jezus przychodzi inaczej niż się spodziewa? Kogo ty szukasz?

 

2. A ona obróciwszy się, powiedział do Niego (…): Mój Nauczycielu!

Maria Magdalena była zapatrzona w grób, szukała Jezusa, takiego jakiego zapamiętała. Miała stworzony obraz swego Mistrza, do którego była przywiązana. Dopiero oderwanie się od tego obrazu, czyli obrócenie się, pozwoliło Jej rozpoznać tego, którego szukała. Maria Magdalena otworzyła się na nowość, na to, że może być inaczej niż zawsze. Jej obrócenie się sprawiło, że mogła spotkać się z Jezusem.

Dzisiaj Ty usłysz swoje imię i odwróć się od koncentracji na swoim sposobie działania do nowości Jezusa, który jest najpiękniejszą młodością tego świata (por. adh. Christus Vivit, Papież Franciszek, pkt.1,2).

 

3.Posłanie.

Jezus czyni Marię Magdalenę apostołką, pozwala jej iść do ludzi i oznajmić, że Jezus żyje. Taka była jej misja, którą dostała od Chrystusa Zmartwychwstałego. Ty i ja jesteśmy tymi, którzy dają Jezusa – czyli Miłość:

<<Jest to miłość, „która nie przytłacza, miłość, która nie marginalizuje ani nie ucisza i nie milczy, miłość, która nie upokarza ani nie zniewala. Jest to miłość Pana, miłość codzienna, dyskretna i respektująca, miłość wolności i dla wolności, miłość, która leczy i uwzniośla. To miłość Pana, która wie więcej o powstawaniu niż upadkach, o pojednaniu niż zakazach, o dawaniu nowej szansy niż potępieniu, o przyszłości niż przeszłości”.>> (por. adh. Christus Vivit, Papież Franciszek, pkt.116). Co w tobie powoduje ten fragment (jak wpływa na odczucia, myśli, pragnienia …)? Do czego ciebie zaprasza Jezus?

 

4.Spotkanie w ogrodzie.

Grób Jezusa znajdował się w ogrodzie (J19,41). Ogród jest częstym motywem w Biblii, pierwsi ludzie Adam i Ewa zostali stworzeni w ogrodzie Eden, czyli w ogrodzie rozkoszy. Ogród symbolizuje miejsce przejawiania się obecności Boga. Każdy człowiek ma swój wewnętrzny ogród, w którym czeka Zmartwychwstały na spotkanie z nim. Obejrzyj swój ogród, przyjrzyj się jak wygląda, co kwitnie, co zaczyna rosnąć, a co wymaga podlania. W swoim ogrodzie rozpoznaj Jezusa tak jak rozpoznała Go Maria Magdalena, bo On jest w tobie, jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza. Niezależnie od tego, jak bardzo byś się oddalił, Zmartwychwstały jest obok ciebie, wzywa cię i czeka na ciebie, abyś zaczął od nowa. (por. adh. Christus Vivit, Papież Franciszek, pkt.1).

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 13, 21-33. 36-38

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Ostatnia wieczerza: zobacz Jezusa wraz z uczniami podczas posiłku. Wyobraź sobie stół, co na nim jest, jak siedzi Jezus i uczniowie, posłuchaj ich rozmowy. Może ty też jesteś z nimi.

Prośba o owoc medytacji: o doświadczenie miłości i obecności Jezusa

 

1. Poruszenie.

W Biblii Tysiąclecia czytamy, że Jezus wzruszył się do głębi, w Biblii Paulistów, że Jezus był wstrząśnięty do głębi, zaś w Grecko -Polskim Nowym Testamencie, że Jezus był poruszony.

Świadczy to o tym, że Jezus silnie odczuwał jakieś emocje, na co miała wpływ rzeczywistość, w której się znajdował: pożegnalny posiłek z apostołami, świadomość zdrady Judasza, wyparcia się znajomości z Nim przez Piotra, czekająca Go męka i śmierć krzyżowa. Wejdź w klimat tej rzeczywistości Jezusa. Towarzysz Jezusowi. Możesz zadać Mu pytanie: jak mogę Ci pomóc?

 

2. Zmiana.

Uczniowie są zakłopotani, nie rozumieją słów Jezusa, być może czują lęk, że Jezus chce odejść, chce ich zostawić. Domyślają się jakiejś nadchodzącej zmiany, ale nie znają jej konsekwencji. Choć Jezus przygotowywał ich na swoje odejście, swoje zmartwychwstanie, obiecał im zesłanie Ducha Świętego. Tak trudno widzieć nadzieję, kiedy przeżywa się stratę.

Czasem trzeba odejść, oddalić się, od siebie, od innych, by nabrać nowego spojrzenia, nowej perspektywy swojej rzeczywistości. Odejście też może być wyrazem miłości, tak jak odejście Jezusa, które wiąże się z naszym zbawieniem, czyli z tym co pełniej pozwoli przeżywać życie i bardziej jeszcze doświadczać Jego obecności i miłości.

Zobacz, jak ty przeżywasz zmiany, odejścia, tworzenie dystansu, powroty. Znajdź przykłady, kiedy myślałeś, że nic już dobrego cię nie spotka, że ze straty, którą przeżywałeś nie wyjdziesz na tzw. prostą, a potem okazywało się, że znowu świeciło słońce i że powstało nowe dobro. Jezus jest z tobą. Teraz w trakcie pandemii, kolejnego lockdownu też możesz odczuwać brak nadziei. Co daje ci siłę do życia, nadzieję?

 

3.… uczeń, którego Jezus miłował (…) oparł się na piersi Jezusa…

Ty jesteś uczniem, którego Jezus kocha. Spotkaj się z Nim, tak jak tego potrzebujesz, tak jak potrafisz.

 

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

 

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 8,21-30

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Wyobraź sobie miejsce spotkania Jezusa z Żydami albo swoje miejsce spotkania z nim: może to jakiś plac w mieście, park, dom…

Prośba o owoc medytacji: o doświadczenie obecności Jezusa i zaufanie Jemu

 

 1. Niezrozumienie.

Jezus spotyka się z niezrozumieniem ludzi, nawet tych najbliższych. Choć jest z nimi już długo, oni zadają pytanie „Kim jesteś?”. Spójrz na samotność, jakiej doświadcza Jezus. Zauważ, że On nie poddaje się rozpaczy, nie pyta, dlaczego, jedynie przestrzega przed niewiarą, co nie wyklucza odczuwania trudnych uczuć. Jak mógł się czuć Jezus w tej sytuacji? Co Mu dawało siłę? Dzisiaj wiele osób, może Ty też, doświadcza samotności i niezrozumienia. Kolejny rok epidemii, kwarantanny jest trudnym czasem. Możemy nie rozumieć nowej rzeczywistości. Co daje Ci siłę, co pomaga Ci smakować życie?

 

2. Ja jestem.

Jezus mówi <<Ja jestem>>. On jest i to jest przesłanie na dzisiaj. Jest wszędzie, gdzie ty jesteś, bez względu na to co robisz. Jak dzisiaj doświadczasz jego obecności, bliskości? Jak spotkanie z Jezusem przemienia Ciebie, Twoją relację z innymi i z Nim?

 

3. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych.

Często boimy się grzechu, a właściwie konsekwencji jego w postaci tzw. kary Bożej. Grzech przede wszystkim rani nas samych, przez niego tracimy relacje ze sobą, z innymi ludźmi i Bogiem. On nas odcina od życia, od radości. Co blokuje cię przed życiem? Może jest czas, by bardziej uwierzyć, że Jezus jest i mimo blokad iść ku Życiu …

 

4. <<…zawsze czynię to, co Mu się podoba>>ikoną tego niech będzie cytat z Papieża Franciszka, Christus vivit pkt.12:

Jedna z przypowieści Jezusa (por. Łk15,11-32) opowiada o tym, jak „młodszy” syn postanowił wyruszyć z domu rodzinnego w dalekie strony (por. 15,12-13). Ale jego marzenia o niezależności przekształciły się w rozpustę i wyuzdanie (por. 15.13), a on sam doświadczył udręk samotności i ubóstwa (por.15,14-16). Jednakże potrafił się zreflektować, by zacząć od nowa (por. 15,17-19), i postanowił powstać (por. w. 20). Dla młodego serca typowa jest gotowość do przemiany, zdolność do powstania i do przyjęcia nauki, jaką daje życie. Jakże nie towarzyszyć synowi w tym nowym przedsięwzięciu? Jednak jego starszy brat już miał zestarzałe serce i dał się opanować przez chciwość, egoizm i zazdrość (por. 15,28-30). Jezus bardziej chwali młodego grzesznika, który podejmuje na nowo dobrą drogę, niż tego, który uważa, że jest wierny, ale nie żyje duchem miłości i miłosierdzia.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

 

 

 

J 5,1-16

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jerozolima w trakcie święta żydowskiego. Koło sadzawki jest pewien sparaliżowany człowiek, który choruje już od 38 lat. Do niego podchodzi Jezus.

Prośba o owoc medytacji: o nadzieję, którą daje Jezus

 

  1. Chcesz być zdrowy?

W Ewangelii widzimy chorego człowieka. Jego choroba nie jest nazwana. Być może jest to jakaś dysfunkcja ruchowa, rodzaj paraliżu, które uniemożliwiają mu swobodne poruszanie się. Sprawiają, że ten człowiek od kilkudziesięciu lat jest w tym samym miejscu i powtarza ten sam schemat działania: próbuje podejść do sadzawki z wodą. I wtedy przychodzi do niego Jezus i pyta się: Czy chcesz być zdrowy? Chory nie odpowiada bezpośrednio na to pytanie, ale opowiada o swoich trudnościach. Spójrz na swoją rzeczywistość, na siebie samego. Co Ciebie paraliżuje w twoim życiu? Jakie masz korzyści z tkwienia w swojej chorobie, paraliżu?

 

  1. Wstań, weź swoje nosze i chodź.

Jezus mówi do chorego: wstań, weź swoje nosze i chodź. Jest to zaproszenie albo wezwanie do życia, za które sam chory ma wziąć odpowiedzialność. Od niego zależy, czy wstanie, weźmie nosze i pójdzie dalej. To jego decyzja i odpowiedzialność jak dalej przeżyje swoje życie.

Ta scena jest zaproszeniem dla nas, by uczyć się odpowiadać Jezusowi, drugiemu człowiekowi, by brać odpowiedzialność za swoje życie, za jego kształt, smak, zapach. Każda decyzja jest lepsza od jej braku, bo prowadzi w inne miejsce, nie zatrzymuje nas w paraliżu. Jeśli jest nie trafiona to zawsze można zmienić kierunek działania. W rozeznawaniu pomaga codzienna modlitwa – czyli spotkanie z Jezusem (por. KKK 2725: Modlimy się tak, jak żyjemy, ponieważ tak żyjemy, jak się modlimy.)

Jaka jest twoja odpowiedź na zaproszenie Jezusa do życia? Jaką ty sam bierzesz odpowiedzialność za swoje życie? Jaki nadajesz mu kształt, zapach, smak?  Jak dajesz Życie innym?

 

  1. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło.

Jezus pokazuje choremu, że czymś gorszym od cielesnej choroby jest grzech. Zwróć uwagę, że Jezus chorego nie straszy Piekłem, ale wskazuje raczej na gorsze konsekwencje w życiu, paraliż duchowy, który jest gorszy od paraliżu cielesnego. Tym paraliżem może być utrata nadziei, że wyjdę z trudnej sytuacji, nałogu, to brak wiary, że ja mam wpływ na swoje życie czy też to rezygnacja ze swoich potrzeb, pragnień.

Co dzisiaj wybierasz: Jezusa, który daje nadzieję i życie czy paraliż duchowy, dający beznadzieję?

 

  1. Jezus zauważył go …

Teraz Jezus Ciebie zauważa, On do Ciebie podchodzi tak jak podszedł do chorego. Pozwól sobie na spotkanie się z Jezusem tak, jak potrafisz.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

 

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mt 18,21-35

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: wyobraź sobie jak ktoś kogoś o coś prosi, np. o przysługę, umorzenie długów, przebaczenie …

Prośba o owoc medytacji: abym pragnął robić małe kroki w stronę Jezusa

 

  1. Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

a) Bardzo często dla swojej wewnętrznej lub zewnętrznej pewności chcielibyśmy jasno określić <<ile?>>. Być może też chcielibyśmy uzyskać odpowiedź z zewnątrz, może nawet otrzymać napisany list od Boga z dokładnymi wytycznymi co robić. Jednak to każdy sam, nawet gdyby otrzymał podpowiedź co, ile robić, podejmuje decyzję sam. Od ciebie bowiem zależy czy i jak skorzystasz z podpowiedzi. To zawsze jest twoja decyzja i twoja odpowiedzialność. Jak przeżywasz swoją odpowiedzialność za swoje życie?

b)Jezus w rozważanym fragmencie przenosi Piotra uwagę ze słowa ile na jakość Dobrze wyjaśnia to ks. S.Ormanty TChr w Komentarzu biblijnym: W ówczesnych warunkach społecznych zaciąganie długów było nagminne. Jeden sługa miał zaciągnięty niewielki dług wobec swojego współsługi: sto denarów, czyli wartość odpowiadającą stu dniówkom robotnika najemnego w Izraelu. Taki dług silnie kontrastuje z długiem sługi u Pana – dziesięć tysięcy talentów to ogromna suma, niemożliwa do spłacenia; talent bowiem liczył sześć tysięcy denarów. Mamy zatem wielki kontrast liczbowy. Wobec tak wielkiego długu sługa mógł liczyć jedynie na wielkoduszność i szczodrobliwość pana. I tu tkwi główna linia znaczeniowa tej przypowieści. (Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne… Komentarze biblijne do czytań na rok A, S.Ormanty TChr, Hlondianum, Poznań 2007, 313). Do czego zachęca Cię ta przypowieść w Twojej sytuacji życiowej, w tym miejscu, w którym jesteś? W którym dłużniku bardziej się zauważasz? Jaka jest jakość twoich przebaczeń sobie i innym?

 

  1. Miłosierdzie Boże.

Bóg Ciebie kocha i On pierwszy wychodzi ku Tobie i przebacza Ci Twoje grzechy, przewinienia. Robi to z miłości, dla Niego przebaczenie to zawsze zysk, czyli wciąż na nowo nawiązywana relacja z człowiekiem. Słowa Jezusa – «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy>> – wprowadzają nieskończoną ilość przebaczań. Bóg nie męczy się przebaczaniem. Co mnie porusza w takiej postawie Jezusa?

 

  1. Mały krok.

Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium w punkcie 44 napisał: Mały krok, pośród wielkich ludzkich ograniczeń, może bardziej podobać się Bogu niż poprawne na zewnątrz życie człowieka spędzającego dni bez stawiania czoła poważnym trudnościom. Do wszystkich powinna dotrzeć pociecha oraz impuls zbawczej miłości Boga, działającej tajemniczo w każdym człowieku, niezależnie od jego ułomności i upadków.

Przebaczenie jest procesem, który potrzebuje czasu i ciągłego rozpoczynania na nowo robiąc małe kroki. W przebaczeniu raczej chodzi o moje wewnętrzne nastawienie do drugiej osoby, żeby nie rosły we mnie uczucia, które będą mnie pobudzać do jakiegoś rodzaju zemsty, odegrania się na drugiej osobie, ale z coraz większym spokojem będę mógł powiedzieć, że dobrze życzę mojemu winowajcy. Stopniowalność przebaczenia dodaje nadziei, że można. Co ciebie w tym porusza, dotyka?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając      się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mt 23,1-12

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: krzesło (katedra)

Prośba o owoc medytacji: być prawdziwym (pokornym) z Jezusem

 

  1. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.

Poprzez te słowa Jezus zwraca uwagę na dwutorowość fukcjonowania uczonych w Piśmie i Faryzeuszów i zachęca, aby czynić i zachowywać wszystko, co polecą, lecz uczynków ich nie naśladować. W jakiej sferze życia doświadczasz osobistej dwutorowości i co możesz uczynić, aby była większa spójność z Jezusem? Możesz podczas modlitwy spytać się o to Jezusa.

Zauważ też, że Jezus mówiąc o tej dwutorowości, nakazuje zachować wszystko, co polecą. Czyli szerzej patrząc zachęca nas, abyśmy brali dla siebie to, co służy powstaniu większego dobra. Często możemy spotkać się i u siebie, i u innych z reakcjami na autorytety typu: jak on / ona może coś nam takiego mówić, jak sam / sama tak źle robi! A jednak… można słuchać takich osób, ale nie naśladować ich czynów. Jak jest u ciebie w tym kontekście?

 

  1. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać.

Dobrze jest doświadczyć przyjęcia, afirmacji, bycia chcianym od samego początku zaistnienia. Jest to stan, mniej lub bardziej świadomie upragniony przez każdego człowieka. Niestety udziałem każdego stworzenia jest naznaczenie pęknięciem, które nazywamy Grzechem Pierworodnym i dalej jego skutkami. Pragnienie bycia ważnym, zauważonym, docenionym może powodować w nas pewną „teatralność” bycia, fasadowość, zafałszowanie w różnych przestrzeniach życia. Może przyczyniać się do naszej uległości, lęku przed stawianiem granic, do tendencji do wywyższania się, do działań udowadniających, że na akceptację musze sobie zasłużyć. Bardziej ogólnie to ujmując to pragnienie, jakkolwiek samo w sobie jest dobre, może bardzo destrukcyjnie działać na nas samych. Jakie tendencje w sobie zauważasz? Pozwól być sobie z tym przed Jezusem, który bierze to na siebie i nieustannie przemienia.

 

  1. Największy z was niech będzie waszym sługą.

Odpowiedź na pytanie – a co to znaczy służyć? – jest obecna w życiu Jezusa – w Jego sposobie doświadczania całej rzeczywistości. Uczymy się takiej postawy przez bezinteresowne (mieć taką motywację – intencje) bycie z Jezusem. Modlitwa jest czasem „traconym” na bycie z Jezusem. To przemienia.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

Mt 6,7-15

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jezus uczy uczniów modlitwy Ojcze nasz. Zobacz miejsce, w którym są, może ktoś im towarzyszy. Może i ty jesteś z nimi…

Prośba o owoc medytacji: abym coraz bardziej ufał Bogu

 

1.Modląc się nie bądźcie gadatliwi… Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.

Powyższe słowa mówią jakiej relacji z nami pragnie Bóg i jak bardzo zna nas i nasze potrzeby oraz że nie muszę się wysilać, by o wszystkich brakach i potrzebach mówić. Mogę po prostu być i doświadczać Jego obecności. Nie przez moje wielomówstwo będę wysłuchany i nie przez jakieś moje zasługi, ale dlatego że jestem Jego ukochanym dzieckiem. A może Bóg też chce być słyszany, rozumiany, może nie chce być tylko <<spełniaczem>>, <<zaspokajaczem>> moich żądań, potrzeb. Może On też pragnie mojej uwagi, mojej obecności, mojego słuchania?

Zobacz jaka jest twoja modlitwa? Może teraz w okresie Wielkiego Postu warto, abyś zweryfikował modlitwę, swoje motywacje – dlaczego modlisz się, jaka jest twoja wytrwałość i regularność w modlitwie…

 

2. Zaufanie

Modlitwa Ojcze nasz wypowiadana bardzo świadomie może budzić w nas różne emocje, niekoniecznie te, które nazwalibyśmy przyjemnymi. Trudne mogą być do całkowitej akceptacji m.in. słowa: bądź wola Twoja (niby tak chcemy, ale denerwujemy się jak nasze plany nie wychodzą), chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (czy czasem nie wydaje się nam, że dostajemy inny chleb niż potrzebujemy?). Tylko coraz bardziej ucząc się zaufania możemy odczuwać coraz większą zgodę na prośby zawarte w modlitwie Ojcze nasz. Zrób wgląd w siebie jak wypowiadasz słowa tej modlitwy: co one w Tobie rodzą, co to mówi o twoim zaufaniu Jemu?

 

3.Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski.

Przebaczenie to trudny temat dla większości z nas i często mylony z zapomnieniem. Przebaczyć to jednak nie znaczy zapomnieć, ale zaakceptować fakt, że zostałem skrzywdzony. Przebaczyć to znaczy podjąć decyzję, że nie będę dłużej pielęgnował swojej krzywdy i być może będę umiał winowajcy dobrze życzyć. Spójrz dzisiaj jednak bardziej na siebie, bo być może właśnie sobie samemu jest najtrudniej przebaczyć. Przebaczenie sobie i innym daje wolność, daje możliwość nie tkwienia w przeszłości, ale bycia w teraźniejszości i robienia kroku do przyszłości.

Jeśli jest ci trudno coś sobie lub innym przebaczyć to wzbudź w sobie dzisiaj chociaż pragnienie przebaczenia.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).