Łk 13, 18-21

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz ziarnko gorczycy, z którego wyrasta ogromne drzewo.

Prośba o owoc medytacji: abym zauważał ziarna gorczycy w moim życiu

 

  1. Ziarno gorczycy.

Ziarno gorczycy jest jakimś początkiem, zapalnikiem do rozpoczęcia procesu zmiany. Każdy z nas ma w swoim doświadczeniu takie momenty, które stały się początkiem czegoś nowego. Przypomnij je sobie. Czym jest dla ciebie ziarnko gorczycy? Jakie jest twoje ziarenko gorczycy? Zobacz, że ziarenko gorczycy jest bardzo małe, łatwo je zgubić, przeoczyć. Trzeba zachować uważność, by je zauważyć, pozwolić mu zostać w miejscu, na które padło i pozwolić mu rosnąć. Jaka jest twoja uważność na to, co dzieje się w twoim życiu na zewnątrz i wewnątrz ciebie?

 

  1. Ziarno gorczycy wziął, zasiał i wyrosło.

Człowiek wziął ziarno gorczycy, zasiał je i ono wyrosło. Z tekstu nie wynika, żeby ten człowiek musiał wykonać ciężką pracę, by ziarnko mogło wykiełkować i w końcu mogło wyrosnąć z niego drzewo. Jedyne co zrobił, to wziął je i posiał w swoim ogrodzie. Może w naszym życiu też wystarczy tylko pozwolić różnym procesom się rozwijać, nie przeszkadzać im, nie stwarzać oporów i nie rozbudzać lęków, by mogły one swoją siłą nas przemieniać. Tak jakbyśmy weszli w nurt rzeki i pozwolili mu się nieść. Każdy proces potrzebuje swojego czasu i swojej przestrzeni. Odnieś to do swoich procesów.

 

  1. Królestwo Boże jest jak zaczyn.

Kobieta wzięła zaczyn i włożyła go do mąki. Z tego powstał zaczyn i w końcowym efekcie chleb. Można powiedzieć, że kobieta zrobiła wszystko, co było do zrobienia w ramach jej możliwości. Jest taki moment, od którego nie miała ona już wpływu na jakość tego zaczynu. My również nie mamy do końca kontroli nad wszystkim i wpływu na wszystko. Jest czasem taki moment graniczny, kiedy pozostaje już tylko ufność Bogu i czas na oddanie Mu pałeczki w działaniu. Ważne jest, że do tego punktu granicznego my mamy działać, my jesteśmy decyzyjni i ponosimy odpowiedzialność za nasze życie i czyny. Od ciebie zależy, jak żyjesz, jak idziesz drogą do pełni życia w Bogu. Zastanawiające jest to, że często z jednej strony trudno jest nam pogodzić się z naszym brakiem kontroli, a z drugiej strony trudno podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność. Zobacz, jak to wygląda u ciebie. Bóg jest ciekawy ciebie, pozwól sobie, by Go zaskoczyć czymś.

 

  1. Ignacy Loyola, Opowieść Pielgrzyma por. s.31-38

Choć może się to wydawać nieprawdopodobne to początek zmian u Ignacego zaczął się od ciężkiego zranienia kulą armatnią. W wyniku tego zdarzenia Ignacy musiał poddać się długiemu procesowi rekonwalescencji. Nie mógł chodzić, gdyż najbardziej ucierpiały jego nogi. W trakcie więc procesu zdrowienia zaczął czytać żywoty świętych. Czytał. Je tylko z jednego powodu: była to jedyna dostępna książka w miejscu, w którym wtedy przebywał (po prostu Ignacy nudził się). Lektura ta doprowadziła Go do wielu przemyśleń i stała się początkiem nawrócenia, z mężczyzny lubiącego zabawy i jak określał sam światowe życie zaczął stawać się coraz bardziej dla Boga. Czy mógł inaczej zrobić. Mógł. Przyjął On jednak sytuację taką jaka była, choć było to trudne dla niego i korzystał z tego co miał. Poddał się procesowi, który zaistniał i zmiany zaczęły się zadziewać. Ignacy szukał dobra, pełni. Znaleźć mogę bowiem tylko to, czego szukam, na co nakierowana jest moja uwaga.

Odnieś to do swojego życia, jak to wygląda u ciebie?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

 

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz. (CD54).

 

Łk 12, 35-38

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz siebie oczekującego kogoś ważnego dla ciebie, zobacz miejsce, w którym czekasz.

Prośba o owoc medytacji: o pragnienie życia w uważności na Bożą obecność

  

  1. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.

Oznacza to, byśmy byli gotowi wyruszyć w drogę. W zasadzie całe nasze życie jest byciem w drodze. Ważne jest, abyśmy wiedzieli, dokąd idziemy, co jest celem tej drogi. Nawet bowiem, jeśli zbłądzimy, zgubimy się na chwilę, to wiemy na jaką drogę mamy wrócić. Chyba większość z nas korzysta dzisiaj z GPS-a, przynajmniej poruszając się autem i chyba też większość z nas ma doświadczenie pojechania w innym kierunku niż on wskaże. Zazwyczaj wynika to z nieprawidłowego odczytania wskazówek GPS-a. Wówczas nawigacja na nowo szuka możliwości powrotu na właściwą drogę, i co prawda innymi sposobami, innymi ścieżkami, docieramy na główny szlak.

Odnieś to do swojego życia. Zobacz co jest twoim GPS-em, jaka jest twoja droga, jaka jest twoja gotowość na bycie w drodze, wytrwałość i wierność tej drodze. Do jakiego celu ona ciebie prowadzi.

Lampy zapalone oświetlają przestrzeń, pozwalają dostrzec to, co byłoby niewidoczne w ciemności. Co jest Twoja lampą? Co pomaga Ci ona dostrzec? Jakie Boże działania dzięki niej widzisz?

 

  1. Oczekuję Ciebie…

W dzisiejszym fragmencie ewangelii jest mowa o oczekiwaniu na powtórne przyjście Jezusa. Czy jednak czasem my w naszej codzienności nie oczekujemy na Jezusa, który gdzieś jest, z którym, aby się spotkać to musimy iść do Kościoła (gdzie też On jest), albo czasem nic nie robimy i czekamy na jakiś nadzwyczajny cud czy znak, którym Jezus potwierdzi swoją obecność? Może w codziennej relacji z Jezusem nie potrzebujemy na Niego czekać, bo On jest. Jedynie powinniśmy nauczyć się zauważać Jego obecność, bo to On czeka na każdego z nas i jest szczęśliwy, jeśli pozwalamy na to spotkanie.

Zauważ w czym, przez kogo i jak dzisiaj spotkałeś Jezusa.

Zobacz oczami wyobraźni, że Jezus czeka na ciebie. Jak wygląda Jego oczekiwanie, może coś przygotowuje dla Ciebie? Jak odpowiesz na Jego czekanie?

 

  1. Jedno z doświadczeń obecności Boga w życiu Ignacego po nawróceniu.

Ale wnet po wyżej wspomnianej pokusie zaczął doznawać w duszy wielkich zmian. Raz odczuwał w sobie taką jałowość, że nie znajdował smaku w modlitwach chórowych ani w słuchaniu mszy św., ani w żadnej innej modlitwie, jakiej się oddawał. Kiedy indziej znowu działo się z nim coś wręcz przeciwnego i to tak nagle, iż zdawało mu się, że ktoś zdejmował z niego smutek i oschłość, jak się zdejmuje człowiekowi płaszcz z ramion. Zaczął się więc niepokoić tymi zmiennymi stanami, których nigdy przedtem nie doświadczył. Pytał zatem sam siebie: A cóż to jest za nowy rodzaj życia, jaki teraz rozpoczynamy?…(Opowieść Pielgrzyma, s.45)

Ignacy zauważył przyjście Boga w tej zmianie, Boga, który zawsze był, jest i będzie.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz. (CD54).

Łk 11,37-41

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz ewangeliczną scenę spotkania Jezusa z faryzeuszami lub zobacz swoje miejsce spotkania i samo spotkanie z Jezusem.

Prośba o owoc medytacji: o spotkanie w moim wnętrzu – sanktuarium, gdzie przebywam sam z Bogiem, którego głos w moim wnętrzu rozbrzmiewa (por. KKK1776)

 

  1. Zewnętrzna i wewnętrzna strona.

Jezus dość ostro zarzuca faryzeuszowi dbanie o zewnętrzną stronę swojego życia i zaniedbanie swojego wnętrza. Prawdopodobnie faryzeusz przykładał nadmierną uwagę temu, co Jezus nazywa zewnętrzną stroną kielicha. Cała otoczka jego postępowania, zbyt duże dbanie o swój wizerunek, o praktyki religijne mogły stwarzać iluzję dobrego życia faryzeusza i odwracać jego uwagę od tego, co jest ważniejsze: jego motywacji, pragnień, tego co dzieje się wewnątrz jego.

Przyjrzyj się swojej zewnętrznej stronie: swoim gestom, zachowaniom. Zadaj sobie pytanie po co one są, czemu służą i jakie dają efekty w twoim życiu codziennym. One same w sobie mogą być dobre i potrzebne. Czasem są wyrazem tego co wewnętrzne, czasem początkiem zmian wewnętrznych.

Przyjrzyj się swojej wewnętrznej stronie: myślom, pragnieniom, które są rodzajem siły, energii pobudzającej nas do Życia. W pragnieniach może przychodzić do nas Bóg. Ważne jest ich odczytywanie, co mówią do mnie, co mówią o mnie. Poprzez pragnienia poznajemy samych siebie. Poszukaj w sobie pragnień, nie uciekaj od nich, zobacz do czego cię prowadzą.

Pamiętaj, że zarówno to co zewnętrzne jak i to co wewnętrzne ma prowadzić Ciebie do Pełni Życia w Bogu tu i teraz.

 

  1. … faryzeusz (…) wyraził zdziwienie …

Chyba można powiedzieć, że faryzeusz rozczarował się postawą Jezusa, bo On nie spełnił jego oczekiwań: nie umył rąk przed posiłkiem. Lubimy mieć oczekiwania i co do siebie i do Boga, i do innych ludzi. Jeśli nie są one spełniane czujemy się sfrustrowani, zawiedzeni. Ale czy druga osoba rzeczywiście musi je spełniać? Zastanów się jakie ty masz oczekiwania, co dzieje się w tobie, jeśli ktoś ich nie spełni, ty ich nie spełnisz, do czego one prowadzą.

 

  1. Z życia Św. Ignacego do refleksji (por. Opowieść Pielgrzyma s. 44, 50):

Nie jadał mięsa ani nie pijał wina, chociaż mu je dawano. W niedzielę nie pościł, a jeśli otrzymał trochę wina, pił je. A ponieważ stosując się do mody swych czasów zwracał dawniej wiele uwagi na pielęgnację włosów, a były one bardzo piękne, postanowił teraz pozwolić im róść zgodnie z naturą, nie czesząc ich ani nie strzygąc, ani też wcale nie nakrywając głowy zarówno w dzień, jak i w nocy. Dla tej samej racji pozwolił róść paznokciom u rąk i nóg, ponieważ dawniej zbyt się o nie troszczył. (…) Jeszcze w Manresie, gdzie przebywał prawie rok, odkąd zaczęły się te pociechy Boże o odkąd widział owoce, jakie przynosił w duszach, z którymi przestawał, zaprzestał tych krańcowych surowości, którym się przedtem oddawał.

 

Medytacja: Św. Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz. (CD54).

 

Łk 10, 38-42

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Jezus jest w domu Marty i Marii. Marta zajmuje się różnymi domowymi sprawami, przygotowuje poczęstunek dla Gościa. Maria zaś siedzi u stóp Jezusa. A Ty co robisz w tej scenie?

Prośba o owoc medytacji: o doświadczenie bycia obecnym w Obecności

 

  1. … uwijała się około rozmaitych posług.

Jezus jest gościem w domu Marty i Marii. Marta jako gospodyni jest pochłonięta różnymi zajęciami, które w Jej odczuciu mają służyć jak najlepszemu ugoszczeniu Jezusa. Maria zaś siedzi i słucha Jezusa. Prawdopodobnie Marta też słucha, ale jej uważność, na to co mówi Jezus jest ograniczona, bo dzieli ja na inne zajęcia. Każda z nich w możliwy na dany moment okazuje miłość Jezusowi. On pokazuje Marcie, że lepszym sposobem przyjęcia Go, byłoby porzucić w tym momencie inne sprawy i być w pełni z Nim. Inne jest bowiem bycie z kimś, kiedy w czasie rozmowy, spotkania nasze myśli są w przyszłości, przeszłości, kiedy zajmujemy się różnymi sprawami, a inne, kiedy w pełni oddajemy się rozmowie. Druga osoba często potrzebuje po prostu tylko naszej obecności, bycia wysłuchanym. Często sami sobie szkodzimy nie słuchając kogoś z pełną uważnością, bo częściowo słysząc sami dopowiadamy sobie to, czego nie usłyszeliśmy, a to może zupełnie zmienić sens wypowiedzi drugiej osoby. Zauważmy w tym fragmencie, że Jezus nie mówi jednak do Marty, że Ona źle robi. Możemy powiedzieć, że niezdarna próba kochania jest początkiem przemiany Marty (por. J 11,17-27). Jaka jest Twoja miłość do najbliższych? Jak ją okazujesz? Jaka jest Twoja uważność na drugiego? Jak okazujesz miłość Jezusowi? Jak miłość innych i Boga przemienia Ciebie? Jak Twoja miłość przemienia innych? Jaka jest Twoja obecność? Co Ci pomaga a co przeszkadza w byciu obecnym tu i teraz?

2. Jedno.

Wiele rzeczy jest nieraz w myślach, do zrobienia, wiele relacji nas pociąga, wiele niepokoi. Jest jednak takie jedno,które daje mi spokój, które sprawia, że wiem, dlaczego i po co żyję, które jest ze mną zawsze i na zawsze. Bóg, dla którego najważniejsza jestem ja – człowiek, nie moje upadki i sukcesy, tylko ja. Jakie miejsce Bóg ma w moim życiu, jakie jest Jego jedno (nie pytam się o rangę pierwszego, drugiego czy trzeciego miejsca, ale czy ma miejsce, które jest tylko Jego i jakie ono jest)? Co jest Twoim jednym?

 

  1. Twoja obecność i uważność.

Jezus przychodzi do Twojego domu. Bądź obecny w Obecności tak jak potrafisz.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz. (CD54).

 

 

 

J 1,47-51

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Wyobraź sobie drzewo figowe, pod którym stoi Natanael, który być może czyta Słowo Pańskie (Izraelici pod figowcami czytali święte Pisma) i myśli, że jest niewidoczny. Niedaleko zaś jest Jezus, który patrzy i widzi Natanaela.

Prośba o owoc medytacji: o czystość moich motywacji

 

  1. … w którym nie ma podstępu ….

Jezus wita Natanaela pięknymi słowami: oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu. Czyli Natanael nie kieruje się w swoim życiu, w relacjach sztuczkami, wybiegami, aby oszukać kogoś, zwieść, czy patrząc od drugiej strony w nieuczciwy sposób uzyskać jakąś korzyść dla siebie. Czym więc kieruje się? Najszerzej mówiąc zapewne większym dobrem.

Czym Ty kierujesz się w swoich działaniach? Jakie są Twoje motywacje? Jak/czy dbasz o to, by spośród wielu motywacji wybijała się ta, która jest najbliższa większemu dobru?

 

  1. Skąd mnie znasz? … Widziałem cię, zanim …

Jezus widział Natanaela zanim zawołał go Filip, kiedy stał pod figowcem i nie spodziewał się, że ktoś może go widzieć. Natanael był zaskoczony, zdumiony, że Jezus go znał dużo wcześniej przed opisywanym spotkaniem.

Co w Tobie robi, powoduje świadomość, że Jezus zna ciebie od samego początku twojego istnienia i dobrze wie, co myślisz, czujesz, co dzieje się w głębi ciebie i że w każdym miejscu i czasie jesteś dla Niego widoczny?

 

  1. Powołanie.

Jezus powołuje Natanaela na swojego ucznia. Słowo powołanie może powodować w nas pewne zmieszanie, niepokój, pytania: co jest moim powołaniem, czy to jest zgodne z wolą Bożą? Zasadniczo możemy rozróżnić dwa rodzaje powołań: większe: do życia w małżeństwie, kapłaństwa, życia zakonnego … i mniejsze, równie ważne, które dotyczą naszej codzienności, pracy, życia w tym miejscu, w którym jesteśmy. Być kimś z powołania to robić coś z pasją, zgodnie ze swoimi pragnieniami i mając na względzie większa chwałę Bożą. To nie znaczy, że nie będziemy przeżywać trudności, że nie będzie chwil zwątpienia i zniechęcenia, ale nie przeszkodzą nam one czuć się szczęśliwymi w tym co robimy.

Odkryj swoje pragnienia … odkryj swoje codzienne powołania w relacjach, w domu, pracy …

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

 

Łk 8,19-21

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu. (CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz obraz z Ewangelii jak Maryja i krewni przychodzą do Jezusa i z powodu tłumu nie mogą się z Nim od razu widzieć. Bądź obecny w tej scenie.

Prośba o owoc medytacji: abym zauważał zmiany w sobie i w swoim życiu

 

  1. …stoją na zewnątrz i chcą Cię zobaczyć…

Czytając dzisiejsze Słowo można czuć pewną niezgodę, może nawet złość na sposób w jaki Jezus potraktował Maryję i swoich krewnych. Wydawałoby się, że najbliżsi powinni mieć pierwszeństwo w spotkaniu z Nim. Być może Maryja i krewni byli zaskoczeni tą sytuacją. Być może spojrzeli na Jezusa inaczej. Ten dystans, który został zachowany mógł im w tym pomóc. Czasem trzeba bowiem spojrzeć na siebie, innych, różne sytuacje z pewnej odległości by zobaczyć to co jest niedostrzegalne, gdy jesteśmy zbyt blisko. Co innego możemy dostrzec, gdy patrzymy na spotkanie dwojga ludzi z zewnątrz a co innego, gdy w nim uczestniczymy, co innego widzimy, gdy patrzymy na ubranie na wieszaku a co innego, gdy je mamy na sobie. Czasem też trzeba się oddalić od siebie, od innych, od różnych spraw, by móc zatęsknić i chcieć się znowu spotkać. Może stań dzisiaj w pewnym dystansie do siebie, najbliższych, do Boga: co widzisz z tej perspektywy? Jakie zmiany zauważasz?

 

  1. Tłum.

Matka i bracia Jezusa nie mogą się z Nim spotkać z powodu tłumu ludzi. Nam też czasem tłum przeszkadza w spotkaniu z Jezusem. Ten tłum przeszkadza również w spotkaniu się z samym sobą, w odczytaniu swoich pragnień. Tym tłumem mogą być nasze obsesyjne myśli, lęki, nasze przekonania, schematy, nasza gonitwa za pracą, za kolejnym obowiązkiem do spełnienia. Co jest tłumem, który Tobie przeszkadza w spotkaniu się z Jezusem?

Jezus nie rozgania tłumu, nie zajmuje się nim, tylko tym, co ma teraz do zrobienia. Może on wcale nie musi być przeszkodą? Spotkaj się ze sobą, ze swoimi uczuciami, pragnieniami. Spotkaj się z Jezusem.

 

  1. Z Ignacego Loyoli (Opowieść Pielgrzyma, s.38) – do refleksji o zmianie:

Ignacy powiedział do swego brata: „Panie, wiadomo ci, że książę Najery już wie o moim wyzdrowieniu, Byłoby zatem dobrze, żebym udał się do Nawaretty”. (…) Brat wziął go do osobnego pokoju, potem znów do innego, i bardzo przejęty zaczął go błagać, żeby nie gubił siebie, ale żeby rozważył, jakie nadzieje wiążą z nim ludzie i do jakiego mógłby dojść znaczenia. Mówił też wiele innych podobnych rzeczy, które zmierzały do tego, żeby go odwieść od jego dobrego pragnienia.

Jego brat i niektórzy domownicy podejrzewali, że chciał dokonać jakiejś zmiany w swoim życiu.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

 

J 19,25-27

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Zobacz miejsce śmierci Jezusa – Golgotę. Jezus wisi na krzyżu, a obok Niego znajdują się jeszcze dwa krzyże, do których przybici są złoczyńcy. Koło umierającego Jezusa stoją: Jan, cztery niewiasty, jedną z nich jest Maryja.

 

Prośba o owoc medytacji: bym stawał się bardziej uważny na potrzeby innych i swoje

 

  1. Obok krzyża Jezusowego stały …

Stać koło kogoś znaczy chcieć dawać swoje wsparcie komuś, wspierać, pomagać. Taka postawa jest wynikiem miłości do drugiej osoby, której chcemy towarzyszyć w każdym momencie życia, tym dobrym i tym trudnym. Być do końca z kimś wymaga od nas wierności, wielokrotnie przeniesienia uwagi z siebie na drugą osobę. W trudnej sytuacji również potrzebujemy odwagi, by patrzeć na cierpienie najbliższych. Stać przy kimś oznacza być z kimś, być obecnym w tym momencie z daną osobą nie tylko fizycznie, ale również emocjonalnie, myślami i duchowo. Czasem można być bliżej kogoś, z kim dzieli nas odległość geograficzna niż kogoś, kto mieszka z nami pod jednym dachem. W powyższym kontekście może wydawać się, że najbliżej powinniśmy być samych siebie, a tak często właśnie uciekamy od siebie.

Jak Ty jesteś ze swoimi bliskimi, jak przy nich stoisz? Jak blisko jesteś siebie samego? Jakie wsparcie dajesz innym i sobie?

 

  1. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia…

Zauważ, że umierający Jezus ujrzał tych, którzy przy Nim byli. Mimo swojego cierpienia i bólu widział tych, którzy chcieli przy Nim być. Można powiedzieć, że Jezus cały czas widzi każdego człowieka, cały czas troszczy się o każdego z nas i wtedy, kiedy mamy przyjemny czas i wtedy, kiedy dotykają nas trudności i wtedy, kiedy grzeszymy. Ważne jest abyśmy mieli pragnienie życia z Jezusem, włączania Go do swojej codzienności, czyli szukaniu w swoim życiu tego, co przyniesie większą chwałą Bożą, co będzie większym dobrem.

Zastanów się, jakie jest twoje patrzenie na innych? Jak doświadczasz patrzenia na siebie przez innych? Jak patrzysz na siebie samego?

 

  1. Niewiasto, oto syn Twój (…) Oto Matka twoja.

Jezus umierając zostawia swój testament: mówi do Maryi, żeby zobaczyła Jego umiłowanego ucznia jako swojego syna, a do ucznia mówi, by zobaczył w Maryi swoją matkę. On mówi do każdego z nas, że Maryja jest naszą mamą. Idąc dalej oznacza to, że Jezus jest naszym bratem i pragnie, by każdy z nas czuł się zaopiekowany przez Niego i Maryję. Spójrz na swoją relację z Maryją i Jezusem: kim Oni są dla ciebie, jak czujesz się w tej relacji?

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mt 1,1-16.18-23

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: zobacz swoją rodzinę, zdjęcie kogoś z przeszłości

Prośba o owoc medytacji: o odwagę życia z Chrystusem i całkowite przyjęcie tego, co jest moją historią (jeśli jest to trudne to poproś o pragnienie przyjęcia tego, co jest twoją historią)

 

1.Moja historia

Medytowany fragment, zwłaszcza jego pierwsza część, może wydawać ci się z pierwszego spojrzenia nudny i trudny. Warto jednak spojrzeć głębiej, by zobaczyć, że historia rodu Jezusa nie jest święta w ludzkim znaczeniu, a pomimo to jest historią zbawienia. Bóg jest wszędzie i działa przez każdego człowieka. Historia rodu Jezusa jest naznaczona grzechem, podstępliwością przodków (przypomnij sobie historię Judy i Jego synowej Tamar, z którą miał dzieci lub prostytutki Rachab). W rodowodzie Jezusa byli więc też ludzie, którzy nie żyli idealnie, a dzisiaj powiedzielibyśmy, że mieli trudności z wypełnianiem 10 przykazań Bożych. Sam Jezus też nie urodził się w pałacu, ale w żłóbku. Ta historia daje nam dużo nadziei. Nasze rodziny też są naznaczone grzechem, trudnościami, mamy swoje lęki o nasze dzieci, rodziny, wspólnoty i przyszłość. To wszystko nie przeszkadza Bogu być obecnym w naszym życiu.

Spójrz na historię swojej rodziny – przypomnij sobie nazwiska, zdarzenia, zobacz też, że wszystko co było, nawet jeśli wydaje się trudne, miało wpływ na to, że ty dzisiaj jesteś tym kim jesteś i żyjesz.

 

2. Pojednanie, ocalenie

Historia rodu z początku Ewangelii Mateusza pokazuje, że wszystko co się wydarzyło prowadziło do Jezusa, do zbawienia. Chrystus przyszedł po to, by świat pojednać, ocalić, a nie by coś odrzucić.

Spójrz w głąb siebie: co w tobie zmierza do Boga, a co nie zmierza. Jak możesz wszystko, co w sobie masz pogodzić, pojednać, ocalić, by razem służyło dla większej chwały Bożej?

 

3.(…) Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie … 

Józef znalazł się trudnej dla Niego sytuacji, nie do pozazdroszczenia. Mógł czuć się przecież zdradzony, oszukany przez Maryję. Mimo to, nie chce narażać Jej na pogardę czy oczernianie przez innych. Szuka więc takiego sposobu wyjścia z tej sytuacji, by zapewnić Maryi szacunek, ocalić Ją jako człowieka. Józef daje nam piękny przykład realizacji przykazania miłości.

W różnych życiowych sytuacjach my też mamy prawo czuć złość, żal, czuć się zdradzonymi, ale powinnyśmy pozwolić zachować godność drugiej osobie. Jak Ty radzisz sobie w takich sytuacjach? Jak Ty przyjmujesz drugiego człowieka? Czego uczy Cię dzisiaj Józef?

Z drugiej zaś strony zauważmy, że pomimo pierwszych przypuszczeń Józefa o zdradzie Maryi, okazuje się, że sytuacja wygląda inaczej. Nie zawsze myśl, która powstaje w nas jest zgodna z rzeczywistością, często jest wytworem naszej wyobraźni. Jaką dajesz możliwość innym i sobie na wyjaśnienie nieporozumień? Jak weryfikujesz swoje myśli?

 

4.Do refleksji ….

… powiedzenie Ignacego Loyoli: Ten, kto popełni błąd, niech nie upada na duchu, bo i błędy pomagają dla zdrowia duszy (Św. Ignacy zachęca do refleksji, wyciąganie wniosków, ciągłej otwartości na Boże działanie).

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).

Mt 23,23-26

Stanąć w obecności Bożej: Bóg jest obecny tu i teraz.

Prośba ogólna: Prosić Boga, Pana naszego, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty do służby i chwały Jego Boskiego Majestatu.(CD46).

Ustalenie miejsca, obraz do medytacji: Wyobraź sobie kubek. Na zewnątrz jest on czysty, lśniący, a wewnątrz ma osad, fusy po kawie lub herbacie.

Prośba o owoc medytacji: powróć do prośby ogólnej, pobądź z nią

 

  1. … zaniedbujecie to, co najważniejsze w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

Zastanów się co dla ciebie znaczy być sprawiedliwym, miłosiernym i wierzącym. Zastanów się również jakimi wartościami kierujesz się w życiu? Co jest dla ciebie najważniejsze w twojej codzienności, relacjach? Jak ty sam dla siebie jesteś ważny? Często biegamy, jeździmy bez zatrzymania, gonimy za czymś nie wiadomo za czym i po co, może szukamy zajęć by nie spotkać się z tym co najważniejsze, bo może jest to trudne. Odnajdź w sobie ścieżki, które prowadzą do tego co najważniejsze, ścieżki, na których możesz się zatrzymać i spotkać się ze sobą, z Bogiem, swoją codziennością, z tym czego szukasz i pragniesz.

  1. … oczyszczacie zewnętrzną stronę kielicha i misy, a wewnątrz pełno w nich zdzierstwa i chciwości.

Jezus mówi ostre słowa do faryzeuszy, pokazuje im ich obłudę, nieuczciwość, powierzchowność i nadmierną dbałość o zewnętrzny wizerunek. Ale czy my sami nie jesteśmy czasem jak faryzeusze? Jezus pokazuje, że ważniejsze jest to, co jest w środku, co dzieje się we wnętrzu człowieka, jakie są jego motywacje działania. Jeśli komuś pomagam, to mam wiedzieć, dlaczego: czy dlatego, aby dostać pochwałę, być docenionym czy dlatego, że chcę, aby komuś było lepiej, bo chcę przyczynić się do powstania większego dobra. Pierwsze działanie, czyli zadbanie o swój wizerunek (choć to jest ważne) często bazuje na lęku, że źle wypadnę, co o mnie pomyślą inni (Bóg?). Drugie zaś na bardziej czystym pragnieniu ocalenia dobra, drugiego człowieka. Obie motywacje mogą występować razem, ale zauważ, która jest głównym motorem twojego działania.

Podobnie jest z praktykami religijnymi – one mają wypływać z naszej relacji z Bogiem, są zewnętrznym znakiem tej relacji, nie chodzi więc o to, by było ich dużo i długo, ale jeśli się czegoś podejmuję to dlatego, że wiem, że to mnie zbliża do Boga, że mam poczucie coraz większej więzi z Nim. Nie raz działamy z powodu lęku, np. że spotka nas kara Boża. Zobacz co stoi za twoimi działaniami? Warto poznać swoje motywacje, bo tylko wtedy możemy je zmieniać.

  1. Spójrz na siebie oczami Boga…

… czyli z miłością i łagodnością. Doświadczenie miłości, bycia kochanym przemienia nas, oczyszcza nasze motywacje, zmienia nasze nastawienie do siebie i drugiego człowieka. Zostań w tym doświadczeniu, tak jak potrafisz.

 

Medytacja: Św.Ignacy zachęca w CD2 …Bo przecież nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne odczuwanie i smakowanie rzeczy zadawala i nasyca duszę, czyli zostajemy tam, gdzie odczuwamy poruszenie… i nerwowo nie staramy się iść dalej, wszystkiego zaliczyć/odhaczyć.

Rozmowa końcowa: Rozmowę końcową, ujmując ją trafnie, należy odbyć tak, jakby przyjaciel mówił do przyjaciela, albo sługa do pana swego, już to prosząc o jaką łaskę, już to oskarżając się przed nim o jakiś zły uczynek, już to zwierzając mu się ufnie ze swoich spraw i prosząc go w nich o radę. Odmówić Ojcze nasz.(CD54).